Zaklejanie kartonów bywa niedoceniane, bo „to tylko taśma”. A jednak na stanowisku pakowania kumulują się trzy koszty: czas ludzi, zużycie materiałów oraz błędy (rozklejone paczki, poprawki, reklamacje). Dlatego pytanie nie brzmi, czy zaklejarka jest wygodna, tylko kiedy zaczyna realnie oszczędzać. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o zaklejarkach i systemach pakowania, odwiedź stronę Pack Smart!
Co dzieje się przy ręcznym zaklejaniu?
Ręcznie trudno utrzymać stałą jakość. Jedna osoba robi dłuższy zakład, druga krótszy; ktoś dociska taśmę dokładnie, ktoś zostawia „pęcherze”. Do tego dochodzą przestoje: szukanie końca rolki, wymiany dyspensera, poprawki, bo karton jest krzywo złożony. W szczycie wysyłek stanowisko zaklejania potrafi stać się wąskim gardłem, które blokuje kompletację i wydanie.
Co daje zaklejarka (i czego nie rozwiąże)?
Zaklejarka przede wszystkim standaryzuje proces: ta sama długość zakładu, stały docisk, powtarzalność niezależnie od zmiany. To zwykle oznacza:
- krótszy czas na paczkę (mniej ruchów, mniej poprawek),
- mniejsze zużycie taśmy (bo nie „dodajesz na zapas”),
- mniej paczek z problemem w transporcie (taśma jest równo dociśnięta).
Nie rozwiąże natomiast źle dobranych kartonów i chaosu w rozmiarach. Jeśli w ciągu dnia „skaczesz” po wielu formatach, warto od razu myśleć o modelu z szerszym zakresem regulacji lub o uporządkowaniu standardów opakowań.
Kiedy zwrot jest najszybszy?
Najczęściej wtedy, gdy:
- pakujesz wysyłkowo (e-commerce) lub do sieci/hurtu, czyli masz stały przepływ paczek,
- rośnie wolumen i zaczynasz dokładać ludzi „na taśmę”,
- pojawiają się reklamacje typu „paczka przyszła rozklejona” albo musisz dopakowywać na rampie.
Prosta kalkulacja ROI bez Excela
Policz: ile paczek zaklejasz dziennie i ile sekund zajmuje zaklejenie ręczne (z wzięciem taśmy, obróceniem kartonu, dociśnięciem). Zmierz to na 20 paczkach. Następnie porównaj z czasem na zaklejarce. Różnicę w sekundach przelicz na godziny miesięcznie – to Twoja oszczędność roboczogodzin. Dołóż koszt taśmy (często spada dzięki powtarzalnym zakładom) i koszt błędów (poprawki, reklamacje, przestoje). W wielu firmach zwrot pojawia się szybciej, niż się zakłada, bo „ukryty koszt” ręcznego zaklejania to również przestoje i nerwowe dopakowywanie paczek w ostatniej chwili.
Wskazówka na koniec: jeżeli planujesz rozwój, myśl o zaklejarce jak o elemencie linii (przenośniki, bufor, stanowisko etykietowania). Najlepszy efekt daje uporządkowany przepływ, a nie pojedyncza maszyna „wstawiona w kąt”.
Zobacz całą ofertę zaklejarek i rozwiązań do końca linii w Pack Smart!
Art. Partnera: Pack Smart
Źródło grafiki: Unsplash
